Opóźnione wypłynięcie – cz.I

Od kilkunastu miesięcy sposobiłem się na osobiste obejrzenie zawinięcia któregoś Q-Flex do świnoujskiego gazoportu. Padło na Al Khattiya i jego planowane wypłynięcie po rozładunku.

[more]

Wpływanie metanowca odbyło się planowo, 09.04. po h1000 zacumował w świnoujskim gazoporcie. Rozładunek przebiegł sprawnie i wyjście było zapowiadane na wczesną porę, na h1200 dobę później. Statystyki dla tego zawinięcia zamieściłem uprzednio.

Prognoza pogody na dzień i moment wypłynięcia była mało korzystna: zamglenie/mgła, znacznie ograniczona widzialność, oraz silny i tężejący do 15-16 (22) m/s wiatr z NE-E.

Na miejscu prognoza całkowicie się potwierdziła: widzialność 0,5 Mm, granica dostrzegania (gdy wiadomo co i gdzie szukać) 0,6 Mm, wiatr szkwalisty, a że opadu od dawna nie było, to kurzem „dymiło” na betonowej „drodze” wzdłuż terminala i wzdłuż rurociągu z gazoportu. Na plażach zadymka piaskowa trwała co szkwał. Na falochronie centralnym (ex-wschodnim) kolejna warstwa zerodowanego betonu dawała po oczach.
Poniżej kilka ujęć ukazujących stan warunków pogodowych w okresie planowanego i odwołanego wyjścia w morze tj. 10.04.2018r. h1230-1330.

 

Al Khattiya wypłynął rano 12.04., niecałe dwie doby później (+40/45 h) od typowo planowego czasu. Było to pierwsze poważne opóźnienie spośród dotychczasowych 29 zawinięć. W tym przypadku nastąpiło przesunięcie wypłynięcia po rozładunku z powodu trudnych warunków meteorologicznych.

Wyjazd, z uwagi na cel: obejrzenie (obfotografowanie) wypłynięcia Al Khattiya, się nie udał. W kolejnym wpisie opiszę inne obserwacje poczynione podczas pobytu w okolicy świnoujskiego gazoportu.

Wacek Sałaban, kwiecień 2018 r.

Reklamy